Machico – zbudowane na miłości

   Zarco dotarł do wyspy. Na tym skończyłam ostatnio. Teraz opowiem Wam, co skłoniło go w ogóle do jej poszukiwania, bo on wiedział dokładnie czego szuka. Wszystko zaczęło się od opowieści jednego z uratowanych z marokańskiego więzienia. Oto historia.

   Robert Machim mieszkał w Anglii, gdzie zakochał się w Annie d’Arfet. Niestety przez różnice w statusie społecznym nie mogli być razem. Postanowili uciec z kraju, żeby być ze sobą. Płynęli wzdłuż Francji, Hiszpanii. Po 13 dniach dopłynęli do małej zatoczki na wyspie, którą opisano „dziki obszar cały pokryty drzewami”. Anna zmęczona po podróży zachorowała. Zaraz potem zmarła. Pięć dni po niej umarł też Robert. Ich kompani podróży ustawili dwa groby obok siebie. I odpłynęli. Przy północnej stronie Afryki zostali porwani przez Maurów. Za jednego z nich piraci dostali okup i uwolnili go. Tym więźniem był podobno Kastylijczyk Joao dos Amores. Uciekając od piratów został ponownie schwytany, tym razem przez statek należący do Henryka Żeglarza. On od razu zainteresował się nieznaną wyspą i zdecydował się wysłać Zarco na poszukiwania.

   Zaraz po odkryciu półwyspu portugalskie statki podpłynęły do niewielkiej zatoczki, w której Zarco znalazł dwa groby z krzyżami obok siebie. Nazwał to miejsce od nazwiska znajdującego się na tabliczce nad jednym z grobów – Machico. Jednym z towarzyszy Zarco był Tristao Vaz Teixeira. To właśnie jemu przypadła wschodnia część wyspy, gdy dzielili między sobą władzę na Maderze.

   Dzisiejsze Machico to czwarte o do wielkości miasto Madery (ok. 10 tysięcy mieszkańców). Niewielka zatoczka między dużymi górami, stary kościół, dwa forty, kilka kapliczek, pozostałości po produkcji cukru i jedyna (lub jedna z niewielu) na Maderze piaszczysta plaża. Cukier był „białym złotem” Madery w XV i XVI wieku. Na początku właśnie Machico było stolicą wyspy i tam skupiała się cała produkcja. Pod koniec XV wieku eksportowano z Madery ok. 1500 tysięcy kilo cukru rocznie. O samym mieście można powiedzieć, że na pewno jest to urokliwe miejsce. Wygląda trochę jak miniaturka Funchal – stolicy wyspy. Dobre dla tych, którzy przede wszystkim chcą odpocząć. Atrakcji jest tu nie za dużo. W sam raz na relaks.

Zdjęcia z Machico.

 
,
2 comments on “Machico – zbudowane na miłości
  1. Romantyczne. Szkoda że współcześnie ludzie nie mają takiej fantazji; latami bać się potwora morskiego albo uciekać w imię miłości przed konwenansami świata po czym umrzeć po 5 dniach. Ludzie przynajmniej mieli pomysł na siebie :p

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *